Dzisiaj postanowiliśmy sobie zafundować krótką wycieczkę do jednego z pałaców na terenie Seulu - Deoksugung. Dzień zaczął nam sie dosc późno - ok. 13, gdyż dzień poprzedni skończył się o 6-7 rano. Cóż, tak to bywa z piątkowymi wiczorami, że lubią się przedłużać ;)
Ale gdy już każdy w miarę odespał, całą naszą kilkunastoosobową międzynarodową grupą wsiedliśmy w metro i podjechaliśmy kilka stacji do Deoksugung. Mięliśmy przy okazji trochę szczęścia, bo trafiliśmy na zmianę straży przed bramą (Daehanmun) prowadzącą do pałacu...
Połaziliśmy, pooglądaliśmy a później, koreańskim zwyczajem, poszliśmy na zakupy do dzielnicy Myeong-dong, gdzie znajduje się mnóstwo stosunkowo małych butików i firmowych sklepów...
Zdjęcia są tutaj ;)
Ale gdy już każdy w miarę odespał, całą naszą kilkunastoosobową międzynarodową grupą wsiedliśmy w metro i podjechaliśmy kilka stacji do Deoksugung. Mięliśmy przy okazji trochę szczęścia, bo trafiliśmy na zmianę straży przed bramą (Daehanmun) prowadzącą do pałacu...
Połaziliśmy, pooglądaliśmy a później, koreańskim zwyczajem, poszliśmy na zakupy do dzielnicy Myeong-dong, gdzie znajduje się mnóstwo stosunkowo małych butików i firmowych sklepów...
Zdjęcia są tutaj ;)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz