czwartek, 12 lutego 2009

Zakupy, zakupy, zakupy...

Czyli co robić można, gdy na zewnątrz szaro, buro i trochę zimno. Ale nie narzekam. Wybraliśmy się ostatnio znowu na nasz ulubiony Dongdaemun Market w celu kupienia kilku rzeczy "po taniości". Naszym celem były: kosmetyki, kapcie, spodnie dresowe i buty. Domyślcie się co dla kogo ;) Cel został zrealizowany w 50%, gdyż ja kosmetyków dla siebie - a ściślej mówiąc, dezodorantu - to nie znalazłem. Nie wiem, czy ci tutejsi, to oni takich rzeczy nie używają, czy zaopatrują się w jakichś specjalnych sklepach, czy co... Wiem, że dezodoranty są, bo widzieliśmy je podczas pierwszego dnia w supermarkecie, ale troche dziwi sklep z kosmetykami, w którym ani jednego dezodorantu, sztyftu ani niczego temu podobnego nie ma. Nawet w zestawach kosmetyków mają odżywkę zamiast dezodorantu...

Na szczęście reszta zakupów wyglądała lepiej, aczkoliwek znowu było kilka rzeczy, które mnie zdziwiły. Chciałem kupić buty. I to już nawet nie chodzi, że okazało się, że moim rozmiarem tutaj jest 260, ale w momencie gdy poprosiłem o mniejsze, a pani ekspedientka przyniosła mi te same, tylko z wkładką w środku... to się wtedy już załamałem ;)

To samo dotyczy spodni. Tu rozmiar się trochę bardziej zgadzał: XXL, czyli największe jakie mieli na rynku. O ile w szerz, to ja zawsze miałem się czym pochwalić i tu XXL, chociaż może trochę przesadzone, ale nie powinno dziwić, o tyle okazało się że one są również dobre ... na długość! Mina mojego współlokatora, który to zobaczył
(a on ma ponad 190cm wzrostu), gdy przymierzałem je później w pokoju była bezcenna. Biedak sobie tu spodni nie kupi ;)

Przy okazji przechodząc jedną z uliczek napotkaliśmy na zagłębie zoologiczne. Zagłębie, ponieważ jak tu się sprzedaje skarpetki, to całe piętro sprzedaje tylko skarpetki, itd. Ale wracając do zwierzątek, to poza tymi zwyczajnymi typu: chomik, świnka morska, rybka można było kupić m.in. jeże, koguty czy psy. Nawet jeża albinosa na sprzedaż widzieliśmy...

3 komentarze:

  1. jeż albinos? a gdzie fota, kocham jeże albinosy :D

    OdpowiedzUsuń
  2. A kupiliście kapcie? Bo nic nie wspominasz? I się martwię, że marzniesz... :P

    OdpowiedzUsuń
  3. jeża albinosa niestety nie sfotografowaliśmy, a kapcie już mam... dziękuję za troskę ;p

    OdpowiedzUsuń